Znowu mam dwie opcje, przez pryzmat rozumu zdecydowanie powinnam wybrać tą, którą mam zaraz tu, przy sobie, na wyciągnięcie ręki, opcję bardzo dobrą, której nie mam nic do zarzucenia, ale sorry... Ja już dzisiaj nie potrafię kierować się rozumem, tylko idę tam gdzie idą moje emocje i jeśli one wskazują mi coś, co niekoniecznie będzie dobre dla mnie, ale na chwileczkę pomiesza mi w głowie do tego stopnia, że będzie mi wszystko jedno - gubię mózg na drodze, jak dzisiaj kasę na Placu Wolności, za którą miałam kupić Energy Drinka w Żabce.
Mam nadzieję, że moje humorki przejdą równie szybko jak dotychczasowe zachcianki, które straciły na wartości w przeciągu max. kilku tygodni.
pozdrawiam ludzi, którzy są ze mną i wytrzymują.
a i to nie jest PMS.
jeszcze za czasów Nathana myryry.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz